Słońce na dachu, pośród gołębi
dzień się pochylił, trochę już senny
tylko w tym oknie, mhmm, włosy upina
czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna
może nie czeka już na nikogo?
tylko rozdaje niebo obłokom
tak jakby chciała wieczór zatrzymać
czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna ...
stanę, zawołam... może usłyszy?
im dalej jestem tym będę bliższy
wieczór przy świecach, czyja to wina?
czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna ...
,.. a gdy odejdzie nic się nie zmieni
jesień nie przyda smutku jesieni
bo przecież łatwiej się zapomina
kiedy odchodzi czyjaś dziewczyna
Przyszła do mnie, nie wiem skąd,
zawróciła w głowie tak dokładnie;
teraz rozumiem, to jest to.
Jedna z nią noc i już przepadłem
ref.
Andzia!... o Andzia!
Teraz już bez niej nie mogę żyć.
Wszystko, poza nią, jest nieważne;
świat w kolorach daje mi,
ja i ona już na zawsze..
ref.
Andzia!...
Patrzę wokoło i jest mi źle,
coraz więcej widzę i jeszcze więcej.
Muszę więc szybko z nią spotkać się,
z Andzią życie będzie łatwiejsze.
ref.
Andzia!...
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D671768%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten671768')
Miała leszczynowe włosy,
spokojny niewinny sen,
czarne głębokie oczy -
nie poznały nigdy łez.
Morelowe, słodkie ciało,
dziecinnie zadarty nos,
uśmiechała się nieśmiało,
roztapiała serce, jak wosk.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę
tam, w domu na Alei Róż.
Teraz za to płacę.
Co zostało na Alei Róż?
Do dzisiaj czuję jej zapach,
pamiętam, jak obejmowała mnie.
Do dzisiaj nie sprzedałem
tego, co najdroższe mi jest.
Czystą duszę miała,
znałem ją na wskroś.
Nigdy nic nie ukrywała,
aż mnie nieraz brała złość.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę...