Był taki facet, który miał szmal

i płacił z góry, bogaty.
Prowadził interesy, nie czepiały
się go stresy, tak mówią.

Nie spodziewał się nikt,
nikt nie przypuszczałby.
W takim facecie jak on,
serce jak dzwon.
Nie spodziewał się nikt,
nikt nie przypuszczałby.
Takie smoka jak on czekał zgon.

Był taki facet, który wypatrywał
w całym dziury, aż znalazł.
Wciąż pianę miał na ustach
i spokojnie nie mógł ustać, przez chwilę.

Nie spodziewał się...

Wszyscy mówią: nie tak,
nie zależy mu, czy jak?
Oni myślą, że wiedzą jak żyć. Oni...
Jaki każdy powinien być.
Liczą pieniądze, zyski i straty,
a potem pękają im serca.
Oni myślą, że wiedzą jak żyć. Oni.

Oni tak myślą!
Oni tak myślą!
Oni tak myślą!









Ktoś wszystko miał,

ktoś chciał być kimś.
Ktoś nie chciał żyć, kiedy ktoś nie miał nic,
a świat wiruje wkoło, a Ty wirujesz razem z nim.

Cel! Pal! Zaczęto polowanie.
Dzieci jak muchy padają na ekranie.
Wariatka - matka krzyczy w ciszy.
Daleko jesteś tak i nie chcesz słyszeć

We łzach widziałem całe niebo.
Widziałem dzieci... grzecznie szły do niego.
We włosach miały czerwień słońca.
Potulne szły... nie było temu końca.

Dzieci śmieci!!!

Znów strzał rozrywa ciszę nocy.
To idą ślepcy powyłupiali oczy.
Wariatka - matka krzyczy w ciszy.
Daleko jesteś tak i nie chcesz słyszeć

Dzieci śmieci!!!