Pigalak to jej rewir wieczorami, rzadziej w dzień.
Wypachniona, wymalowana - rzygać się chce!
Że niby tak przypadkiem, że niby nic,
a tylko czeka na znak.
A potem byle prędzej, z byle kim, byle jak.
Na na na na na na na na na....
Na ścianie nad jej drzwiami,
dzieciak pisał, kiedyś wierzył w nią.
Miłości nie ma, nadziei cienia nie ma, taki los!
ref.
Oko za oko,
ząb za ząb.
Dlaczego dupa za szmal?
Byłem tam, widziałem, słyszałem.
Tak jakoś dziwnie się śmiał!
Co noc, co dzień, pod drzwiami jej
jak pies czekał, może zdarzy się cud!
Nigdy tak, z byle kim, byle jak!
Nigdy tak już nigdy, nigdy tak!
Na na na na na na na na na....
Nie czuł uderzenia.
Skończył życie zanim skończył lot.
Na ścianie nad jej drzwiami
dzieciak pisał, kiedyś wierzył w nią.
ref.
Oko za oko...
Miała leszczynowe włosy,
spokojny niewinny sen,
czarne głębokie oczy -
nie poznały nigdy łez.
Morelowe, słodkie ciało,
dziecinnie zadarty nos,
uśmiechała się nieśmiało,
roztapiała serce, jak wosk.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę
tam, w domu na Alei Róż.
Teraz za to płacę.
Co zostało na Alei Róż?
Do dzisiaj czuję jej zapach,
pamiętam, jak obejmowała mnie.
Do dzisiaj nie sprzedałem
tego, co najdroższe mi jest.
Czystą duszę miała,
znałem ją na wskroś.
Nigdy nic nie ukrywała,
aż mnie nieraz brała złość.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę...
Boli każdy gest,
każde spojrzenie... dotyk.
Ile jestem wart?... cień rzuca cień,
wokół mamią... kłamią,
a ja zamykam oczy
spokojnie lecę... tak wolny jak ptak.
Siebie mniej wciąż dla siebie mam
podzielony między ludzi.
Siebie mniej wciąż dla siebie mam...
... kamień serce ma.
Czy serce jest z kamienia?
Ile mogę znieść?... cień rzuca cień
ref.
Siebie mniej wciąż siebie mam
podzielony między ludzi.
Siebie mniej ... czy naprawdę?
Nie traci ten kto daje.
Nie traci...
Chciałbym, żeby tak
znaczyło zawsze tak.
Chciałbym, żeby nie
znaczyło nie...
Mamią... kłamią,
lecz bóg otwiera mi oczy.
Tyle będę wart ile im dam.
ref.
Siebie mniej wciąż siebie...