Kiedy światem zacznie rządzić człowiek,
kiedy matki pokochają dzieci,
kiedy miłość ludzie puszczą w obieg,
kiedy spalą już do reszty śmieci.
ref.
Poczujesz, poczujesz, poczujesz,
jak dużo dzieli cię od innych.
Kiedy w klatkach zamkną całe zło,
gdy zaświecą na niebiesko słońca,
kiedy wreszcie ci przypomni ktoś,
jak to było przed początkiem końca.
ref.
Poczujesz, poczujesz...
Porzuciłem wizji smak, kolorowe sny.
Opuściłem ludzki wrak, struty LSD
I nie przekona mnie już nikt,
że wznoszę domy z kart.
Że aby tak szczęśliwym być,
wystarczy tylko brać...
Co na to ludzie, uwierzą może w moje słowa.
Co na to ludzie, uwierzą może w to.
Co na to ludzie, uwierzą może, że nie trzeba.
Co na to ludzie, uwierzą może w to.
Nie muszę brać,
bo sztuczny stan uciekł bezpowrotnie.
Odleciał strach,
jak dobrze tak, luźno i swobodnie.
I nie przekona mnie już nikt,
że wznoszę domy z kart.
Że aby tak szczęśliwym być,
wystarczy tylko brać...
Czy wiesz już co, zabija zło?
Czy umiesz swój odwrócić los?
Czy wiesz już co, zabija zło?
Ty możesz sam odwrócić go.
Czy wiesz już co, zabija zło?
Czy umiesz swój odwrócić los?
Czy wiesz już co, czy wierzysz w to?
Odjazdy runą....
Co na to ludzie...