Kiedy światem zacznie rządzić człowiek,
kiedy matki pokochają dzieci,
kiedy miłość ludzie puszczą w obieg,
kiedy spalą już do reszty śmieci.
ref.
Poczujesz, poczujesz, poczujesz,
jak dużo dzieli cię od innych.
Kiedy w klatkach zamkną całe zło,
gdy zaświecą na niebiesko słońca,
kiedy wreszcie ci przypomni ktoś,
jak to było przed początkiem końca.
ref.
Poczujesz, poczujesz...
Wierzę, że moja bezsenność będzie twoja...
umarł król ukwieconych głów,
a tak jak Wy... czekałem... wierzyłem,
że kiedyś sfrunie z chmur.
Miłość miał i dom, a spośród tylu dróg
wybrał tę, na której śmierć nuci
pieśń makowych pól...
Umarł król ukwieconych snów...
... jeszcze wczoraj miałem w głowie tyle słów.
W mojej duszy radość mieszkała
i... grało tyle nut..., a dziś razem z nim
muzyka we mnie śpi.
ref.
Nie zasnę dotąd, póki błądzić będzie
choć jeden z Was.
Nie zgaszę dnia by każdy wrócić mógł
nim noc uśpi czas...
... kto włożył kamienie do Waszych ust.
Kto za Was wybrał tę jedną drogę
spośród tylu dróg .... kto
zamienił Was w słuch pieśnią makowych pól...
ref.
Nie zasnę...
Może się dzisiaj coś jeszcze zdarzy,
czekam cierpliwie, nudzę się wciąż.
Czuję niedosyt przeżytych wrażeń,
taki stan rzeczy wprawia mnie w złość
ref.
Po co tak nudzić się,
to przecież błąd.
Chcę odpalić bombę
i uciec stąd.
Może wymyślę coś,
nie chcę tu gnić.
Znajdę takie miejsce,
gdzie chciałbym być.
Ależ tu pięknie i jak tu ładnie,
wszystko pasuje, nie nudzę się.
Kiedyś myślałem, że tak jest fajnie,
teraz po chwili zmienić coś chcę.
ref.
Po co tak nudzić...
I nawet nie wiem, jak wszystko zmieniam;
mogło być dobrze, lecz było źle.
Tak jakoś dziwnie sprawy oceniam,
wszędzie jest dobrze, gdzie nie ma mnie.
ref.
Po co tak nudzić...