Kiedy światem zacznie rządzić człowiek,
kiedy matki pokochają dzieci,
kiedy miłość ludzie puszczą w obieg,
kiedy spalą już do reszty śmieci.
ref.
Poczujesz, poczujesz, poczujesz,
jak dużo dzieli cię od innych.
Kiedy w klatkach zamkną całe zło,
gdy zaświecą na niebiesko słońca,
kiedy wreszcie ci przypomni ktoś,
jak to było przed początkiem końca.
ref.
Poczujesz, poczujesz...
We włosach jej dzikie kwiaty i wiatr,
różowa dusza i miłość na tak.
Pachniała latem i słodkim snem.
Księżyc i słońce wciąż kłóciły się w niej.
Wysokie fale i spacer po dnie.
Ten pierwszy raz nie pamiętam już gdzie.
Na słodkim śniegu pukaliśmy do drzwi,
nikt nie otworzył, w niebie nie czekał nikt.
Coraz wyżej , bliżej gwiazd....
ref.
Jak anioły wciąż spadamy na twój dach, bliżej gwiazd.
Jak anioły wciąż spadamy na twój dach, na twój dach.
Ulica snów... Wiesz jak jest, byłeś tam.
Jak musisz kusi ustami bram.
Na słodkim śniegu pukaliśmy do drzwi,
nikt nie otworzył w niebie nie czekał nikt.
Coraz wyżej, bliżej gwiazd....
ref.
Jak anioły...
Kiedy w ręku trzymam strach,
kiedy ogień tańczy w nas,
słodki śnieg to tylko śnieg.
Wtedy chcę być z nią bliżej gwiazd....
ref.
Jak anioły...
Słońce na dachu, pośród gołębi
dzień się pochylił, trochę już senny
tylko w tym oknie, mhmm, włosy upina
czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna
może nie czeka już na nikogo?
tylko rozdaje niebo obłokom
tak jakby chciała wieczór zatrzymać
czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna ...
stanę, zawołam... może usłyszy?
im dalej jestem tym będę bliższy
wieczór przy świecach, czyja to wina?
czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna ...
,.. a gdy odejdzie nic się nie zmieni
jesień nie przyda smutku jesieni
bo przecież łatwiej się zapomina
kiedy odchodzi czyjaś dziewczyna