Kiedy światem zacznie rządzić człowiek,
kiedy matki pokochają dzieci,
kiedy miłość ludzie puszczą w obieg,
kiedy spalą już do reszty śmieci.
ref.
Poczujesz, poczujesz, poczujesz,
jak dużo dzieli cię od innych.
Kiedy w klatkach zamkną całe zło,
gdy zaświecą na niebiesko słońca,
kiedy wreszcie ci przypomni ktoś,
jak to było przed początkiem końca.
ref.
Poczujesz, poczujesz...
Nie dowiesz się, nie dowiesz choćbyś bardzo chciał.
Nie złamiesz mnie, nie złamiesz, choćbyś wiedział jak.
Nie powiem ci, nie powiem, dokąd zmierzam dziś.
To tylko moja sprawa, duma albo wstyd.
ref.
Mam tego dość! Mam tego dość!
Mam tego dość, gdy ciągle mówisz jak mam żyć!
Nie oddam ci, nie oddam tego o co gram.
Chcesz zrobić sobie dobrze, zrób to sobie sam.
I jeśli myślisz, że inaczej może być,
to musisz być niespełna dureń albo świr!
ref.
Mam tego dość!....
Odpierdol się ode mnie już!
Nie próbuj nawet wejść na to, co moje jest.
Co moje to nie twoje, więc zrozum, kurwa, że...
ref.
Mam tego dość!...
Słońce na dachu, pośród gołębi
dzień się pochylił, trochę już senny
tylko w tym oknie, mhmm, włosy upina
czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna
może nie czeka już na nikogo?
tylko rozdaje niebo obłokom
tak jakby chciała wieczór zatrzymać
czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna ...
stanę, zawołam... może usłyszy?
im dalej jestem tym będę bliższy
wieczór przy świecach, czyja to wina?
czyjaś dziewczyna ... czyjaś dziewczyna ...
,.. a gdy odejdzie nic się nie zmieni
jesień nie przyda smutku jesieni
bo przecież łatwiej się zapomina
kiedy odchodzi czyjaś dziewczyna