Miała leszczynowe włosy,
spokojny niewinny sen,
czarne głębokie oczy -
nie poznały nigdy łez.
Morelowe, słodkie ciało,
dziecinnie zadarty nos,
uśmiechała się nieśmiało,
roztapiała serce, jak wosk.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę
tam, w domu na Alei Róż.
Teraz za to płacę.
Co zostało na Alei Róż?
Do dzisiaj czuję jej zapach,
pamiętam, jak obejmowała mnie.
Do dzisiaj nie sprzedałem
tego, co najdroższe mi jest.
Czystą duszę miała,
znałem ją na wskroś.
Nigdy nic nie ukrywała,
aż mnie nieraz brała złość.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę...
Minął chyba rok, nie liczę długich dni
odkąd Ciebie nie ma, nie chce mi się nic.
Powiedz gdzie, powiedz gdzie
mogę dziś odnaleźć Cię.
Ogrzać się w twym cieple, proszę pozwól mi.
Nie daj mi zapomnieć najpiękniejszych chwil.
Powiedz co, powiedz co
mogę zrobić, zrobię to, bo...
Bez Ciebie już nie ma mnie.
Bez Ciebie już życie traci sens.
Bez Ciebie mój cały świat nic już nie jest wart.
Nie obiecam Ci, że lepszy będzie świat,
ale chcę spróbować, powiedz tylko: tak.
Jestem tu, jestem tu.
Czekam, kocham, błagam wróć.
Bez Ciebie....
Wciąż bardziej bezsenna
tak bliska i cała z ust.
wciąż bardziej kamienna
kiedy nie ma mnie.
Kiedy wyjeżdżam, kiedy wchodzę w tłum.
mam Twoje dobranoc
choć tak ciężko na trasie o sen.
Mam twoje dzień dobry
na każdy dzień. Na dobre i na złe.
ref.
Gdyby nie Ty... nie wiem jak
teraz bym żył. Gdzie chodził, z kim spał.
Może bym był..., może nie.
Gdyby nie Ty.
Samotny wśród ludzi,
którzy myślą - on nigdy nie jest sam.
Chcę się wyrzucić. Życie nudzi,
trzyma mnie tylko to, że jesteś gdzieś tam.
ref.
Gdyby nie Ty... nie wiem jak
teraz bym żył. Gdzie chodził, z kim spał.
Może bym był..., może nie.
Gdyby nie Ty... nie miałbym nic.