Miała leszczynowe włosy,
spokojny niewinny sen,
czarne głębokie oczy -
nie poznały nigdy łez.
Morelowe, słodkie ciało,
dziecinnie zadarty nos,
uśmiechała się nieśmiało,
roztapiała serce, jak wosk.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę
tam, w domu na Alei Róż.
Teraz za to płacę.
Co zostało na Alei Róż?
Do dzisiaj czuję jej zapach,
pamiętam, jak obejmowała mnie.
Do dzisiaj nie sprzedałem
tego, co najdroższe mi jest.
Czystą duszę miała,
znałem ją na wskroś.
Nigdy nic nie ukrywała,
aż mnie nieraz brała złość.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę...
Tak wiele rzeczy mógłbym zrobić, tak bym chciał.
Tak wiele chciałbym dobra innym dać.
Tak dużo jest na świecie rzeczy, których brak.
Tak wiele prostych życzeń w sercu mam.
ref.
I co dalej, jak znaleźć mam swój cel;
co dalej, jak zmienić życia bieg.
Co dalej, tak chciałbym sprawdzić się;
co dalej, jak żyć.
Przeżyłem kilka smutnych zdarzeń, trudnych walk.
Przebyłem także jedną drogę aż do dna.
Wygrałem tyle bitew, parę mostów trafił szlag,
a jednak wielka wojna dalej trwa.
ref.
I co dalej, czy mam się ukryć gdzieś;
co dalej, co mogłem zrobić źle.
Co dalej, jak znaleźć życia sens;
co dalej.
I co dalej, co teraz robić mam;
co dalej, zwyciężyć jeszcze raz.
Co dalej, by wykorzystać czas;
co dalej.