Miała leszczynowe włosy,
spokojny niewinny sen,
czarne głębokie oczy -
nie poznały nigdy łez.
Morelowe, słodkie ciało,
dziecinnie zadarty nos,
uśmiechała się nieśmiało,
roztapiała serce, jak wosk.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę
tam, w domu na Alei Róż.
Teraz za to płacę.
Co zostało na Alei Róż?
Do dzisiaj czuję jej zapach,
pamiętam, jak obejmowała mnie.
Do dzisiaj nie sprzedałem
tego, co najdroższe mi jest.
Czystą duszę miała,
znałem ją na wskroś.
Nigdy nic nie ukrywała,
aż mnie nieraz brała złość.
ref.
Nie wiedziałem, co tracę...
Nie miała nigdy w życiu
tylu pytań co mam ja.
Na wszystko masz odpowiedź
- bzdura to nie tak.
ref.
Zabij to, zabij ją,
zabij siłę, co rozwala nasz dom!!!
Oczy zawstydzone
po ścianach błądzą gdzieś
Mijamy się bez słów,
żyjemy z dnia na dzień.
Dwoje ludzi. Bywa,
że się sobą znudzi.
Dwoje ludzi!
Żyjemy z dnia na dzień,
zabijasz miłość, zabijasz mnie.
Żyjemy z dnia na dzień,
zabijasz mnie!
Mijamy się, mierzymy się.
Kto pierwszy zrobi gest
Nienasycone oczy
po ścianach błądzą gdzieś
ref.
Zabij to...
Dwoje ludzi. Bywa,
że się sobą znudzi.
Dwoje ludzi!
Żyjemy z dnia na dzień...
Wciąż bardziej bezsenna
tak bliska i cała z ust.
wciąż bardziej kamienna
kiedy nie ma mnie.
Kiedy wyjeżdżam, kiedy wchodzę w tłum.
mam Twoje dobranoc
choć tak ciężko na trasie o sen.
Mam twoje dzień dobry
na każdy dzień. Na dobre i na złe.
ref.
Gdyby nie Ty... nie wiem jak
teraz bym żył. Gdzie chodził, z kim spał.
Może bym był..., może nie.
Gdyby nie Ty.
Samotny wśród ludzi,
którzy myślą - on nigdy nie jest sam.
Chcę się wyrzucić. Życie nudzi,
trzyma mnie tylko to, że jesteś gdzieś tam.
ref.
Gdyby nie Ty... nie wiem jak
teraz bym żył. Gdzie chodził, z kim spał.
Może bym był..., może nie.
Gdyby nie Ty... nie miałbym nic.